Zawisza NiebieskiTen blog znajduje się w serwisie niepodległy.pl
Dowiedz się więcej.
 

« niepodległy.pl
 strona główna działy tagi o autorze szukaj 
Historia2020.11.08 18:30

Nałożnica z woli Ojczyzny

 
 
Zimowy wieczór, na skrzyżowaniu dróg majaczy kapliczka, pod gospodę zajeżdżają sanie i wychodzi z nich Napoleon Bonaparte. Wchodzi do karczmy, chwilę się po niej rozgląda i w świetle ognia płonącego w kominku widzi cud dziewczynę, w której z miejsca się zakochuje.
 

Tak spotkanie Napoleona z Marią Walewską chcieliby widzieć dzisiejsi scenarzyści filmowi. W rzeczywistości jak wspomina kamerdyner cesarski Louis Constanty Wairy, Napoleon spotkał Marię Walewską na balu. Była blondynką, niezbyt wysoką o niebieskich oczach i niezwykłej białości cerze. Spodobała się cesarzowi od pierwszego wejrzenia. Podszedł do niej, zagadnął, a ta z wdziękiem i zręcznością rozmowę tę podtrzymała. Świadczyło to dobitnie, iż dziewczyna odebrała staranne wychowanie. Cesarzy widział w niej, kobietę nieszczęśliwą w małżeństwie ze znacznie starszym od niej mężczyzną, co jeszcze bardziej go ujmowało. Następnego dnia po balu Cesarz był niezwykle podniecony, zagłębiony we własnych myślach.

Jak wspomina kamerdyner, nie można było dokończyć porannej toalety, bo ciągle wstawał. Po śniadaniu wydał poufne polecenie pewnemu dygnitarzowi. Następnego dnia nadal był zagłębiony we własnych myślach i mało rozmowny, chociaż normalnie często z kamerdynerem rozmawiał. Poprzedniego dnia napisał kilka listów do Pani Walewskiej, lecz odpowiedzi nie uzyskał żadnej. Dygnitarz też wrócił zawiedziony i zdziwiony. Misja nie powiodła się, otrzymał stanowczą odmowę. Napoleon pisał dalej, listy czułe, wzruszające. Wieczorem Maria uległa. Dygnitarz dostał polecenie udania się powozem w określone miejsce i przywiózł ją do apartamentów cesarskich bladą, ze łzami w oczach. W czasie tego spotkania cesarz z pewnością nic nie uzyskał. Po wyjściu wydawało się, że kobieta już nie wróci. Jednak trzy dni później wróciła.

Historię tę możemy poznać również z drugiej strony z ust, a w zasadzie listu pożegnalnego, który Maria Walewska pozostawiła swemu mężowi.

"Drogi Atanazy!

Zanim mnie potępisz, musisz zrozumieć, że i Ty przyczyniłeś się do mojej decyzji. Wiele razy próbowałam otworzyć ci oczy, ale ty świadomie, lub w skutek zaślepienia fałszywą dumą, a może patriotyzmem nie chciałeś dostrzec niebezpieczeństwa. Teraz jest za późno. Wczoraj wieczorem z namowy szacownych członków Rządu Tymczasowego odwiedziłam Cesarza. Ich namiętne argumenty złamały mą wolę (chyba cały świat sprzysiągł się na mą zgubę). I tylko cud sprawił, że nocą powróciłam jeszcze jako twoja żona. Dzisiaj wyrządzono mi największą zniewagę, jaka spotkać może kobietę, a w każdym razie kobietę o mojej pozycji. Czy cud się powtórzy dzisiejszego wieczora, kiedy posłuszna prośbie Cesarza i rozkazowi Ojczyzny znowu pojadę na zamek? Płakałam tak długo, że nie pozostało mi łez dla Ciebie, ani dla Antosia, którego polecam Twojej opiece. Całuję Cię na pożegnanie. Uważaj mnie odtąd za zmarłą, i niech Bóg zlituje się nad mą duszą".

Jak wiemy cud się nie powtórzył. No cóż można powiedzieć? Co mogło skłonić Marię Walewską do takiej decyzji? Z pewnością tajemniczy wysłannik Cesarza niewiele jej miał do zaoferowania. Paryż, to dla bogatej szlachty tego okresu żadna atrakcja. Osobę o tym statusie materialnym co Walewska stać było na pobyty w Paryżu tak długo jak tylko chciała. Stałe miejsce u boku Cesarza, przecież nie była pierwszą kobietą, która stała się czasową zabawką w rękach Cesarza. Romans ten również trwał tylko trzy latka. Tak więc do kroku tego mogły ją pchnąć naciski ze strony Rządu Tymczasowego, który liczył na jej wsparcie przy boku Cesarza.

Zresztą Guy Breton cytuje list, jaki miała dostać Walewska, a sygnowany "największe osobistości kraju". ... Dopóki namiętności władać będą ludźmi, wy, damy, najgroźniejszą będziecie potęgą. Gdybyś mężczyzną była, poświęciłabyś życie szlachetnej i słusznej sprawie Ojczyzny. Niewiastą będąc, nie możesz bronić jej własną piersią, natura jest temu przeciwna. Lecz dla odmiany istnieją inne poświęcenia, których może Pani dokonać i których winna Pani się podjąć, choćby przykre Wam były...

Pani Walewska narzuconą jej rolę podjęła i robiła to z taką godnością i lojalnością, że zdobyła powszechny szacunek Francuzów z otoczenia Napoleona. Czy mu szeptała "Najjaśniejszy Panie, a Polska". Chyba jednak tu nadzieje Rządu Tymczasowego okazały się płonne. Maria Walewska całe dalsze swoje życie związała już z Francją. Ze związku Marii Walewskiej z Napoleonem urodził się syn, którego wychowała na Francuza. Odegrał on w dziejach Francji niemałą rolę będąc między innymi ministrem spraw zagranicznych Napoleona III.

No cóż, historycy z pewnością zarzucą mi, że Maria aż tak cnotliwą niewiastą nie była, wskazując na fakt, że Antoni Bazyli Rudolf, urodził się w sześć miesięcy po ślubie z Atanazym Walewskim, a sam Atanazy był mężczyzną w podeszłym już wieku. Pewnie to i fakt, lecz cóż nam mężczyznom pozostało, tylko wierzyć kobietom.

W oparciu o: 

Ludwik Stomma "Skandale polskie",
Kazimierz Brandys "Kłopoty z Panią Walewską"

 

 
277 odsłon  średnio 5 (1 głos)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować   
Tagi: Maria Walewska, Napoleon Bonaparte.
Re: Nałożnica z woli Ojczyzny 
Anna PK., 2020.11.08 o 19:00
Z francuskiego punktu widzenia, kochanka cesarza była czymś jak najbardziej normalnym obyczajem. A ten obyczaj powstał na dworach francuskich królów, którzy mieli kochanki i było formalne stanowisko dworskie.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nałożnica z woli Ojczyzny   
Ikulalibal, 2020.11.08 o 19:07
//na dworach francuskich królów, którzy mieli kochanki i było formalne stanowisko dworskie.//

Na dworze owszem ale Walewska nie była "faworytą" na francuskim dworze ale kochanką dowódcy Francuzów "w delegacji".A to była raczej niska ranga,coś jakby "dobrze urodzona" markietanka.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nałożnica z woli Ojczyzny 
Zawisza Niebieski, 2020.11.08 o 20:01
To nie tak proste, jak by się mogło wydawać. Wiele ważnych rzeczy w zakresie wywiadu uzyskiwano przez łóżko a w nim inteligentne kobiety. Również inteligentne kobiety w tej roli mogły wpływać na historię. Stąd możliwe, że z punktu widzenia dworu francuskiego była to pozycja niskiej rangi, z punktu widzenia Polski i tego do Polacy chcący odrodzenia Polski w oparciu o Napoleona była to rola znacząca. Można zadać pytanie, kto ważniejszą rolę pełnił. Ci co zamarzali wracając spod Moskwy, czy Walewska w łożu z Napoleonem. Jak wiemy, opcja ta w końcu przegrała.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nałożnica z woli Ojczyzny 
Anna PK., 2020.11.08 o 20:17
Polityka polska polegająca na ugraniu sobie na konflikcie Francji z Rosją była z góry skazana na przegraną. Księstwo Warszawskie było takim samym łupem Napoleona jak inne jego podboje. A wojska rosyjskie we Francji, które aż tam goniły Napoleona, są do dziś wspominane z szacunkiem i nostalgią. Ponoć nazwa "bistro" jest pochodzenia rosyjskiego "быстро" szybciej, jak oficerowie rosyjscy poganiali kelnerki w kawiarenkach paryskich.
Tak to przynajmniej tłumaczą Francuzi.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nałożnica z woli Ojczyzny   
Ikulalibal, 2020.11.08 o 20:26
//, z punktu widzenia Polski i tego do Polacy chcący odrodzenia Polski w oparciu o Napoleona była to rola znacząca//

Mam rozumieć że ów żałośnie efemeryczny twór zwany Księstwem Warszawskim powstał dzięki wzmożonemu trudowi: lędźwi pani Walewskiej i oręża polskich legionów ?
Pięknie!
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nałożnica z woli Ojczyzny 
Zawisza Niebieski, 2020.11.08 o 20:38
Historia ma to do siebie, że z punktu widzenia historycznego jakieś działania mogą być bez sensu, ale z punktu widzenia ludzi, którzy decyzję podejmowali sens ten jest, na zasadzie, gdybym wiedział, że się przewrócę, to bym się położył. Wielu Polaków poszło za Napoleonem, życie swe oddając dla tej samej nadziei, dla której Walewska poszła do łóżka z Napoleonem. Ostatecznie, jakby na to nie patrzeć, czy nie powinniśmy jej traktować tak jak tych żołnierzy ochotników? No może tylko ich cierpienia były znacznie większe, ale na poziomie podejmowania decyzji to jest to samo.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nałożnica z woli Ojczyzny   
Ikulalibal, 2020.11.08 o 21:05
Nie ma żadnego wiarygodnego dowodu na to że Maria Walewska romansowała z Napoleonem z pobudek patriotycznych.Bardziej prawdopodobne że robiła to z osobistych względów wcale nie takich znów oryginalnych.Władza (podobnie jak pieniądze) są silnym afrodyzjakiem i przyciąga tabuny kobiet.Bycie kochanką silnego człowieka władzy dodaje splendoru ten zaś przekłada się na inne dobra.
Co innego Aleksy Orłow który przebywając z dyplomatyczną misją w Italii rozkochał w sobie "księżniczkę Tarakanową" przygotowywaną przez polskich jezuitów na kolejnego samozwańca .Krasawiec rozkochał a następnie obiecując pomoc w odzyskaniu tronu sprowadził do Rosji.Po przekroczeniu granicy natychmiast oddał ją w ręce władz.
W tym przypadku owszem,zarówno poświecenie uwodziciela jak i jego intencje są widoczne i jasne.W przypadku Walewskiej niema takiej jasności.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nałożnica z woli Ojczyzny 
Wican, 2020.11.10 o 14:04
A to prawda. Taka Izabela Czartoryska ugłaskiwała Repnina ponoć. Puszczała się dla ojczyzny.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nałożnica z woli Ojczyzny   
Ikulalibal, 2020.11.09 o 14:47
//historycy z pewnością zarzucą mi, że Maria aż tak cnotliwą niewiastą nie była//

Polska ludowa moralność całkowicie akceptuje pewne formy prostytucji.Wiedział o tym nasz wieszcz kiedy w kultowej scenie obrzędu dziadów pisał:

"Oleś za gołąbków parę
Chciał raz pocałować w usta;
Lecz i prośbę i ofiarę
Wyśmiała dziewczyna pusta.
La la la la.
Józio dał wstążkę pasterce,
Antoś oddał swoje serce;
Lecz i z Józia i z Antosia
Śmieje się pierzchliwa Zosia."

Dziewczyna niechcąca się prostytuować "za gołąbków parę" czy "wstążki" nie dość że nazwana jest "pustą" i "pierzchliwą" to jeszcze wedle boskich wyroków cierpi czyśćcowe męki.Oczywiście męki określonego rodzaju.

" Niechaj podbiegą młodzieńce,
Niechaj mnie pochwycą za ręce,
Niechaj przyciągną do ziemi,
Niech poigram chwilkę z niemi.
Bo słuchajcie i zważcie u siebie,
Że według Bożego rozkazu:
Kto nie dotknął ziemi ni razu,
Ten nigdy nie może być w niebie. "

Pani Walewska po prostu nie była pusta ani pierzchliwa.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Nałożnica z woli Ojczyzny 
Zawisza Niebieski, 2020.11.10 o 12:32
Trudno się z poetą nie zgodzić :)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
login:
hasło:
 
załóż konto, załóż bloga!
Więcej funkcji, w tym ocenianie i komentowanie artykułów.
odzyskaj hasło
najnowsze komentarze
Re: Trojanowski, w służbie cara i Stalina
Wican → Zawisza Niebieski
Re: Trojanowski, w służbie cara i Stalina
Zawisza Niebieski → Jarosław Ruszkiewicz
Re: Trojanowski, w służbie cara i Stalina
Jarosław Ruszkiewicz → Zawisza Niebieski
Re: Trojanowski, w służbie cara i Stalina
Zawisza Niebieski → Jarosław Ruszkiewicz
Re: Trojanowski, w służbie cara i Stalina
Jarosław Ruszkiewicz → Zawisza Niebieski
Re: A może tak przenieść stolicę do … Grajewa?
interesariusz → Zawisza Niebieski
Re: A może tak przenieść stolicę do … Grajewa?
Zawisza Niebieski → interesariusz
Re: A może tak przenieść stolicę do … Grajewa?
interesariusz → Zawisza Niebieski
Re: A może tak przenieść stolicę do … Grajewa?
Zawisza Niebieski → interesariusz
Re: A może tak przenieść stolicę do … Grajewa?
interesariusz → Zawisza Niebieski
Re: A może tak przenieść stolicę do … Grajewa?
Zawisza Niebieski → interesariusz
Re: A może tak przenieść stolicę do … Grajewa?
interesariusz → Zawisza Niebieski
Re: A może tak przenieść stolicę do … Grajewa?
Zawisza Niebieski → Jasiek
Re: A może tak przenieść stolicę do … Grajewa?
Jasiek → Zawisza Niebieski
więcej…