Zawisza NiebieskiTen blog znajduje się w serwisie niepodległy.pl
Dowiedz się więcej.
 

« niepodległy.pl
 strona główna działy tagi o autorze szukaj 
Historia2019.07.17 15:46

Regulacja poczęć, wiedza znana od zarania

 
 
Seksualność człowieka jest na tyle ważną sprawą, że nie ma takiej religii na świecie, która by tej sprawy nie regulowała. Kapłani zawsze starali się zaglądać do sypialni nazywając to ochroną moralności.
 
Dziś w sprawach seksu Kościół zaleca wstrzemięźliwość, co prawda dawno mamy za sobą czasy, kiedy zalecano seks tylko dla celów prokreacji zaś nagość w kontaktach fizycznych ograniczono do minimum. Chrześcijaństwo rzeczywiście wstrzemięźliwość płciową w średniowieczu doprowadziło do absurdu takiego, że księżna, która wystawiła męża na pośmiewisko na tyle iż historia nadała mu przydomek „wstydliwego”, która nie zapewniła potomstwa rodu, następcy na stolcu książęcym i przez lata małżeństwa pozostawała w dziewictwie, została „świętą”.
 
Ludzie w dawnych czasach wcale nie byli wstrzemięźliwi płciowo, ale badania grobowców nie wykazują, aby dzietność była wtedy jakaś ogromna. W Azji Mniejszej przyjmuje się iż kobiety średnio rodziły ok. 5 razy w swoim życiu, co przy dużej śmiertelności niemowląt nie powodowało iż rodziny były bardzo liczne. Badania pod tym względem przeprowadzone w Anglii na cmentarzu na w Bath Gate na próbie 13 kobiet wykazały iż tylko jedna z tych kobiet rodziła ok. 10 razy, trzy tylko jeden raz, pozostałe około 5 razy. W cesarstwie rzymskim znanym nam przecież z orgii seksualnych w czasie uczt, cesarz Oktawian August martwiący się małą liczbą dzieci w rodzinach klas wyższych w roku 18 p.n.e. wydał dekrety prokreacyjne.
 
Jak więc kobiety regulowały prokreację w tamtych czasach?
Niech nikt nie wyobraża sobie, że była to aborcja. Aborcja ze względu na ogromne ryzyko tego zabiegu dla kobiet w żadnej cywilizacji nie była metodą regulacji poczęć, a tylko stosowaną od najdawniejszych wieków metodą wyjścia z sytuacji, gdy z jakiś powodów potomek nie powinien pojawić się na świecie. Opisy narzędzi do aborcji znajdujemy już u autorów starożytnej Grecji i już wtedy pojawiły się dylematy co do moralności stosowania tego zabiegu. W dokumencie z II w n.e. płodu nie uważano za człowieka, ale już w III w. w traktacie nieznanego autora "Czy jest istotą to, co żyje w macicy” mówi się o tym, że płód ma ręce, nogi, narządy spełniające funkcje życiowe, stąd należy uznać go za pełnoprawnego człowieka.
 
Środki wczesnoporonne?
Świadomość iż istniały zarówno środki zapobiegające ciąży jak i wczesnoporonne mieli już lekarze starożytni. W dziele "Gnekologia" greckiego lekarza Soranusa z Efezu znajdujemy zalecenia mające na celu uniemożliwienia zapłodnionemu jaju zagnieżdżenie się. Zalecało się podskoki z uderzaniem pietami w pośladki, szybką jazdę powozem lub koniem po ówczesnych drogach, ciężką pracę fizyczną, kąpiele w gorącej wodzie, wlewy z odpowiednio dobranych ziół. A o świadomości iż są to środki wczesnoporonne świadczył zapis iż kobietę po tym należy traktować jak kobietę po poronieniu.
 
Ale jednak najczęściej starano się zapobiegać
Informację o tym jak zapobiegać ciąży przekazywano po linii kobiecej, z matki na córkę, z babki na wnuczkę. Jeszcze dziś niektórzy pamiętają, że w przydomowych ogródkach babci rosły zioła traktowane z pewną dozą tajemniczości. W kulturze śródziemnomorskiej jedną z najskuteczniejszych roślin antykoncepcyjnych i wczesnoporonnych było ziele zwane slliphhuim, roślinę tę znajdujemy na monecie bitej w Cyrenie na terenach dzisiejszej Libii z której z jednej strony widzimy roślinę a na odwrocie kobietę z ręką skierowaną w kierunku łona. W komedii "Lizystrata, Arystofenesa kobiety które zagroziły mężom iż nie dopuszczą ich do łoża, jeśli będą dalej walczyli, mówią o pięknych zapachach mięty roztaczającej się po polach. Aluzja była wtedy doskonale rozumiana. W Ameryce północnej jesienią kobiety zbierały nasiona dzikiej marchwi, przygotowując z nich napój antykoncepcyjny, jego skuteczność potwierdziły badania na myszach. W Ameryce płd stosowano napoje z substancji o działaniu hormonalnym. W kulturze europejskiej kobiety stosowały substancje plemnikobójcze, jak np. ałun (jego działanie potwierdziła dzisiejsza nauka), na Węgrzech stosowano krążki z wosku zmieszanego z ziołami, stosowano różne substancje kwaśne, w tym sok z cytrusów, czy też przekrojone cytryny zakładane na ujście macicy – jak to w swoich pamiętnikach opisywał Casanova.
 
W buddyzmie stosowano znowu skomplikowane medytacje i ćwiczenia joga, pozwalające kobiecie na kontrolowane zamykanie jajowodów uniemożliwiające zapłodnienie jajeczka.
 
Zabezpieczali się również mężczyźni
Strach przed chorobami ale również przed niechcianą ciążą powodował, że zabezpieczali się również mężczyźni. W legionach rzymskich powszechnie wierzono, że istnieje nieistniejąca w rzeczywistości choroba zwana wysypką góry Wezuwiusza i strach przed nią kazał stosować prezerwatywy. Rycerze średniowieczni posługiwali się woreczkami z płótna lnianego lub jedwabiu nasączonymi naparami z ziół. Stosowano również woreczki z jelit zwierzęcych, pęcherza ryby, cienkiej skóry, a w Japonii nawet ze skorupy żółwia.
 
Jak widać z tych przykładów, problemy antykoncepcji, aborcji chorób przenoszonych drogą płciową a także ich moralne i medyczne konsekwencje rozważano od najdawniejszych czasów. To nad czym debatujemy dziś debatowali również starożytni i dyskusje po dziś dzień są zażarte.
 
 
Jestem autorem zarówno tekstu jak i zdjęcia 

 
845 odsłon  średnio 4,6 (5 głosów)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować   
Tagi: prokreacja, regulacja poczęć, starożytność.
Re: Regulacja poczęć, wiedza znana od zarania   
Ikulalibal, 2019.07.17 o 16:05
Woreczki ze skorupy żółwia?
A jakie miały zastosowanie te "woreczki" ?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Regulacja poczęć, wiedza znana od zarania 
Zawisza Niebieski, 2019.07.17 o 17:06
Były to osłony na penisa zakładane przed stosunkiem z kobietą, nosiły one nazwę kabutogata
+www.google.com:
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Regulacja poczęć, wiedza znana od zarania   
Ikulalibal, 2019.07.17 o 17:54
Wedle mnie bardziej "pudełeczko" niż "woreczek" .Poza tym jako ludzi dorośli możemy sobie powiedzieć że z tego co widzę +www.researchgate.net jeśli ten przedmiot pełnił funkcje antykoncepcyjne to na trzecim miejscu.Bo na pierwszym pełnił inną funkcję co widać na pierwszy rzut oka.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Regulacja poczęć, wiedza znana od zarania 
Piotr Testowicz, 2019.07.17 o 16:11
Waść rodzimowierca?
Czy tylko antykatolik?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Regulacja poczęć, wiedza znana od zarania 
Zawisza Niebieski, 2019.07.17 o 17:01
Czy opowiadając o życiu ludzi przed chrystianizacją trzeba być rodzimowiercą? Prawdą jest, że nie ma religii która by życiem seksualnym człowieka się nie interesowała nie próbowała regulować, ale dzięki Bogu katolicyzm wiedzy nie zaprzecza. No może od czasu gdy pozwolono na tłumaczenie Pism na języki narodowe. Indeks ksiąg zakazanych też jakby coraz mniejsze ma znaczenie. Tak więc jestem katolikiem i Polakiem piszącym o naszej kulturze, a moi Ojcowie przed chrystianizacją nie tułali się ślepi po lasach. (Ślepy w literaturze wczesnochrześcijański to był wyznawca innych religii - Mieszko za dzieciństwa był ślepy, św. Paweł oślepł podczas nawracania.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Regulacja poczęć, wiedza znana od zarania 
Piotr Testowicz, 2019.07.17 o 17:04
Treść artykułu i zdjęcie autorstwa Autora sugerują bliskie spotkanie z rodzimowierstwem.
Albo przynajmniej antykatolicyzm.
Więc?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Regulacja poczęć, wiedza znana od zarania 
Zawisza Niebieski, 2019.07.17 o 17:10
Zdjęcie pochodzi z corocznego festiwalu Wikingowie i Słowianie na wyspie Wolin, nie są to jakieś czary mary a po prostu dość popularne dziś grupy rekonstrukcyjne.

Ale co rozumiesz przez słowo antykatolicyzm? Dla mnie antykatolicyzmem jest brak zainteresowania się nauką Jezusa czyli antykatolikami są tacy co w każdą niedzielę idą do kościoła by obgadać sąsiadów... Religioznawstwo to nie czarna magia.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Regulacja poczęć, wiedza znana od zarania   
Lotna, 2019.07.18 o 17:09
Wiedza znana, ale zapomniana. Nie bez kozery pan Turbanowicz określił Autora jak antykatolika. Wysunął się w tym swoją katolicką nadgorliwością przed szereg, bo Autor nie poszedł tak daleko, aby dowieźć, że to kościół przyczynił się do zaniku tej wiedzy. To kościół palił „wiedźmy i czarownice”, a w rzeczywistości znachorki i zielarki,na stosach całej Europy, a to one posiadałby i pielęgnowały tę wiedzę. Znachor czy znachorka, podobnie jak szamani w innych kulturach, byli przez kościół uważani za nośniki ciemnoty i zabobonów i posądzani o konszachty z diabłem i dopiero teraz ludzie zrozumieli, że ich oszukuje wielki przemysł farmaceutyczny przepisując pigułki o zabójczych efektach ubocznych, zamiast nieszkodliwych, acz pomocnych w niewielkiej ilości ziół.
To kościół i propagowana przez kościół ideologia kazała „iść i rozmnażać się” do nieprzytomności, obojętnie, czy było stać rodzinę na jedenaścioro czy czternaścioro dzieci, czy nie.
Indianie amerykańscy mieli tę wiedzę przez tysiące lat, wiedzę, którą zdobyli, często obserwując zwierzęta. Umieli leczyć i regulować dzietność za pomocą ziół. Teraz pozostają pigułki, a każda forma leczenia alternatywnego jest przez kościół zabraniają i tępiona. Takie to są zdobycze cywilizacji łacińskiej opartej na chrześcijańskiej etyce.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Regulacja poczęć, wiedza znana od zarania 
Piotr Testowicz, 2019.07.18 o 17:15
Nie Kościół, a protestancka degeneracja ma na koncie polowania na czarownice.
Zaś Święta Inkwizycja (że wyprzedzę schematyczną narrację) była w swoim czasie cywilizacyjną awangardą, kodyfikując i racjonalizując procedury. A te biedne "zielarki i znachorki" to też głównie bajania komusz-lewackie. Zresztą, głupich ni sieją ni orzą, nadal "leczą" raka witaminą C i sokiem z buraka.
A od "postępu" i "regulowania dzietności" mamy właśnie to, o mamy. Resztę nam przyniosą imigranci, których jeszcze ten "postęp" w takim stopniu nie dotknął.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Regulacja poczęć, wiedza znana od zarania   
Lotna, 2019.07.18 o 18:52
Aaa, protestancka degeneracja jakoś dziwnie dosięgnęli katolickiej Polski.
„„Procesy o czary w Polsce w wiekach XV–XVIII" twierdzi, że spośród 1316 oskarżonych życie straciło 558 osób (42 proc.). Częstotliwość zasądzania wyroków śmierci upodabnia więc Polskę do reszty Europy, gdzie na około 110 tys. procesów przypada około 60 tys. egzekucji. Proporcje są podobne, tyle że skala inna.”
+www.rp.pl
Prawie 600 osób spalonych na stosie po długich torturach - taką liczba nie ma sobie w ogóle co głowy zawracać, nieprawdaż. W Ameryce Północnej też protestanci wybijali Indian do nogi z przyzwoleniem papieża? Tylko tam wszystkich równo traktowali, szamani i zielarki nie mieli specjalnych przywilejów, byli mordowani razem ze wszystkimi innymi.

„Bajania komusz-lewackie” wygląda na to, że wszystko, co nie jest kościelne i katolickie, to musi być komusze, albo lewackie. (Skąd my to znamy, skąd my to znamy...?) Czy doprawdy trzeba być komunistą, aby znać się na ziołach? Albo socjalistą? Homoseksualistą? Ciekawa teoria.

Leczenie raka witaminą C i sokiem z cytryny ci się nie podoba? Masz udziały w przemyśle farmaceutycznym - no to rozumiem. Żebyś się tylko nie zdziwił, ile chorób i dolegliwości można wyleczyć jedzeniem, które nam bozia dała, panie Kapturowicz. Kapturowicz, bo do takiego średniowiecznego sądu kapturowego by się idealnie nadawał.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Regulacja poczęć, wiedza znana od zarania 
Piotr Testowicz, 2019.07.18 o 21:56
Szanowna Pani, że mnie niektórzy zaliczają do starszych i mądrzejszych, to już się przyzwyczaiłem, ale że do udziałowców przemysłu farmaceutycznego - to nowość, dziękuję! :) Szkoda, że swego detektywistycznego zmysłu nie użyła Pani czytając cytowany artykuł, który ewidentnie ma Polaków (Polaków-katolików) wpędzać w poczucie wstydu i mniejszej wartości. Ale i do całkiem obiektywnej matematyki mógłbym się odnieść - 42% to jednak nie 55%. (Swoją drogą też pewności nie mam, czy to wszystko katolicy, czy jednak protestanci też się dołożyli?) Co do Ameryki, to proszę się zastanowić, kto podbił obszary, na których tubylcy żyją od dziś, a kto te, w których ich zostało tyle, co na lekarstwo - albo i mniej.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Regulacja poczęć, wiedza znana od zarania   
Lotna, 2019.07.19 o 20:56
Dlaczegóż miałby katolików wpędzać w poczucie mniejszej wartości? Przecież katolicy mordowali na mniejszą skalę!

No właśnie, kto mordował Indian - wedłuch ich danych 90% populacji obu Ameryk?
„Doktryna odkrycia” ustanowiła duchowe, polityczne i prawne usprawiedliwienie dla kolonizacji i zajęcia ziemi nie zamieszkanej przez chrześcijan. Została ona ustanowiona gdy papież Aleksander VI wydał bullę papieską „Inter Caetera” w 1493 roku. Według niej, tubylcy na „odkrytych” ziemiach byli traktowani jak zwierzęta, a w najlepszym razie jak niecywilizowani barbarzyńcy.
+www.ictinc.ca
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Regulacja poczęć, wiedza znana od zarania 
Piotr Testowicz, 2019.07.20 o 06:12
"Baśnie i legendy o mordowaniu Indian przez krwiożerczych mnichów są niemal tak samo popularne jak bzdurne. Fakty, jak zazwyczaj, wyglądają zupełnie inaczej – to z Kościoła wyszedł pierwszy i przez 300 lat JEDYNY głos sprzeciwu wobec niewolnictwa (encyklika Pawła III „Sublimus Dei”). Jak wyjaśnimy poniżej, Kościół w ucisku Indian wyłącznie przeszkadzał, za co niejednokrotnie duchownych spotykały najgorsze kary." +sredniowieczny.pl
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Regulacja poczęć, wiedza znana od zarania   
Lotna, 2019.07.20 o 13:02
Nie wiem, czy masz trudności z kojarzeniem faktów, czy tylko udajesz głupiego, ale mniejsza o to.
Czy ja mówię o mnichach mordujących Indian? Nie, mówię o tym, że 98% mieszkańców obu Ameryk zostało wymordowanych za przyzwoleniem kolonizacji tych ziem przez papieża, który wydał specjalny dekret. Jak wiadomo, papież i kler w ogóle mieli w tamtych czasach dominujący wpływ na myślenie i działanie ówczesnych ludzi, którzy w ten sposób dostali przepustkę na dokonywanie zabójstw na tubylczej ludności bezprawnie zajmowanych terenów. Ogniem i mieczem, jak to mówią. Więc nie manipuluj i nie przekręcaj moich wypowiedzi.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Regulacja poczęć, wiedza znana od zarania 
Piotr Testowicz, 2019.07.20 o 15:13
No proszę, a tyle się mówi o rozdziale Kościoła od pańswa... ;)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
login:
hasło:
 
załóż konto, załóż bloga!
Więcej funkcji, w tym ocenianie i komentowanie artykułów.
odzyskaj hasło
najnowsze komentarze
Re: Aborcja a "prawa boskie"
Wican → Zawisza Niebieski
Re: Aborcja a "prawa boskie"
Zawisza Niebieski
Re: Aborcja a "prawa boskie"
Wican → Anna PK.
Re: Aborcja a "prawa boskie"
Anna PK. → Ikulalibal
Re: Aborcja a "prawa boskie"
Ikulalibal → Zawisza Niebieski
Re: Aborcja a "prawa boskie"
interesariusz → Zawisza Niebieski
Szambo
Jarosław Ruszkiewicz → Zawisza Niebieski
Re: Zawiszo!
Jarosław Ruszkiewicz → Zawisza Niebieski
Re: Jak „sowiecki agencik” znalazł polski [...]
Zawisza Niebieski → interesariusz
Re: Zawiszo!
Zawisza Niebieski → Jarosław Ruszkiewicz
Re: Szanowni Państwo!
interesariusz → Jarosław Ruszkiewicz
Re: Zawiszo!
Jarosław Ruszkiewicz → Zawisza Niebieski
Zawiszo!
Jarosław Ruszkiewicz → Zawisza Niebieski
Re: Szanowni Państwo!
Jarosław Ruszkiewicz → interesariusz
więcej…